DLACZEGO OD POCZĄTKU NIE WIERZYŁEM W AMERYKAŃSKĄ INWAZJĘ NA IRAN?

 



Nie jestem naiwny. Dobrze wiem jak silne jest żydowskie lobby w Stanach Zjednoczonych. Poruszałem zresztą ten temat na tym forum. Izrael w końcu po latach obrabiania tematu zaatakował Iran. Wystarczyło, żeby prezydent Donald Trump powiedział w ostatnim tygodniu kilka mocnych i prowokacyjnych zdań, a już media i naczelni eksperci orzekli, że nie może się on doczekać, żeby zaatakować Iran i amerykańska inwazja jest tylko kwestią czasu. Mam w tym aspekcie zupełnie inne zdanie. Uważam, że Donald Trump balansuje między żydowskim lobby, a programem ruchu MAGA, którego jednym ze sztandarowych punktów jest zaprzestanie wywoływania kolejnych wojen. A szczególnie bezpośredniego angażowania się USA w takowe. Włączenie się Amerykanów w wojnę z Iranem miałoby kolosalnie większe konsekwencje niż atak na Afganistan czy Irak. Iran jest znacznie silniejszym graczem w regionie. Plus jest ważnym sojusznikiem dla Chin i Rosji. Ceny ropy oszalałyby już na dobre pnąc się w górę co akurat sprzyjałoby Rosji. No i przede wszystkim odciągnęłoby to uwagę USA od najważniejszego problemu i regionu na świecie z ich perspektywy, czyli od Chin, Tajwanu i zachodniego Pacyfiku. Nie jest wielką tajemnicą, że Amerykanie nie są już w stanie prowadzić kilku wojen jednocześnie. Nawet jeśli w część byliby zaangażowani jedynie pośrednio, tak jak na Ukrainie w ostatnich latach. Możliwe, że się straszliwie pomylę i będę musiał posypać głowę popiołem, ale uważam, że nie dojdzie do bezpośredniego ataku Ameryki na Iran i nadal będzie to wojna pomiędzy Izraelem, a Iranem z pośrednim udziałem USA, a także być może Chin i Rosji. Uważam również, że tylko z jednego powodu ta wojna jest Trumpowi i Amerykanom na rękę. Może posłużyć jako dobry pretekst do ostatecznego wycofania się USA z pomocy Ukrainie i zakończenia przynajmniej tego konfliktu. Bo jeśli chodzi o całą resztę to zdecydowanie ta wojna nie jest pożądana przez Biały Dom, co uargumentowałem wyżej.

A Izrael? Dla premiera Binjamina Netanjahu wywoływanie kolejnych konfliktów to sposób na unikanie odpowiedzialności. Nie tylko na arenie międzynarodowej, ale przede wszystkim w samym Izraelu. Jest on regularnym łapówkarzem, malwersantem i łamaczem prawa. Dopóki jednak pod płaszczykiem wojny może brać cały kraj za twarz i pacyfikować wszelaką opozycję to nic mu nie grozi. Pretekstem do ataku na Iran było to, że ten podobno jest już o krok od posiadania broni atomowej. Tyle, że o tej irańskiej broni atomowej, która już zaraz ma powstać słyszymy regularnie od co najmniej kilkunastu lat.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA PARTIA ELONA MUSKA

NOWA STRATEGIA BEZPIECZEŃSTWA USA I ZDJĘCIE ROKU

DEBATA PAWŁA LISICKIEGO Z JACKIEM BARTOSIAKIEM