MAM ZA SOBĄ KILKULETNIĄ TERAPIĘ I POPIERAM TEDE
Niewątpliwie w ostatnich latach powstało coś takiego jak moda na problemy psychiczne i chodzenie na terapię. Z czegoś co powinno rzeczywiście skupiać się na osobach na prawdę chorych i wymagających pomocy zrobiono przemysł wykrywający na siłę w ludziach problemy, które niekoniecznie mają albo, które są wyolbrzymiane. Nagle ludzie dowiedzieli się, że jak stracą psa czy kota to powinni z tego powodu udać się na terapię i to "przepracować". Pary, którym zdarzają się kłótnie są "uświadamiane", że należy udać się do specjalisty, który odkryje dla nich Amerykę i pokaże im jak mają ze sobą współżyć(jakby para nie mogła sama ze sobą porozmawiać i znaleźć rozwiązanie...