A MOŻE TO JEDNAK BYŁA USTAWKA?
Od początku ten konflikt wydawał mi się zbyt absurdalny, żeby był prawdziwy. Ledwo prezydent Donald Trump podarował Elonowi Muskowi złoty klucz do Białego Domu na zakończenie pracy Muska w ramach DOGE, czyli Departamentu Efektywności Rządowej, a już dosłownie za kilka dni wybuchła wielka wojna pomiędzy dwoma panami, w której nawet Musk zasugerował prezydentowi Trumpowi skłonności pedofilskie. Chodziło o wyspę Epsteina. Od wielkiej współpracy dwóch dorosłych i wpływowych dżentelmenów walczących z kolejnym wcieleniem rewolucji komunistycznej do pełzającej wrogości i wytykaniu najbardziej obrzydliwych czynów. Ku uciesze światowej lewicy. I to zaledwie na przestrzeni paru dni. To wszystko każe mi podejrzewać. ze może rzeczywiście doszło tutaj do jakieś zmowy. Trudno jest mi jednoznacznie powiedzieć, co takiego Trump z Muskiem mogliby ugrać na tym tygodniowym huraganie, ale jeszcze trudniejsze jest dla mnie uwierzenie w spontaniczność takiej akcji, która powtarzam wygląda zbyt absurdalnie. Od miesięcy były jasne rozbieżności w niektórych kwestiach między panami. Pisałem o tym kilka razy. O ile Elon Musk podobnie jak ja jest bardziej dogmatycznym wolnorynkowcem i zwolennikiem wolnego handlu, o tyle Donald Trump jest nacjonalistą. który dopuszcza rolę protekcjonizmu w gospodarce, szczególnie w kwestii światowego handlu. Tutaj sprawy były jasne od samego początku, więc nie wierzę, że nagle Musk obudził się i stwierdził, że jest obrażony na prezydenta Trumpa, bo ten prowadzi politykę celną i buduje budżet, który nie jest idealny z perspektywy klasycznego wolnorynkowca. A oficjalnie to miałoby być głównym powodem wszczęcia tej efektownej, acz krótkotrwałej wojny najbogatszego człowieka na świecie z prezydentem Stanów Zjednoczonych. Czekamy na następne odcinki tej jakże pasjonującej telenoweli 😉
Na koniec jeszcze o wpisie polskiego ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego, który wygląda na to, że połknął ten haczyk i nie omieszkał złośliwie skomentować na portalu X rzekomy konflikt próbując wbić szpilkę w Elona Muska, z którym kiedyś miał okazję zmierzyć się na X w temacie Ukrainy. Komentarz? Wygląda na to, że Radosław Sikorski zostanie ze swoim wpisem jak Himilsbah z angielskim 😊
Komentarze
Prześlij komentarz