JESTEM TOLERANCYJNY I NIE POPIERAM RUCHÓW LGBT

 

Nigdy w życiu nie przyszło mi do głowy, żeby dyskryminować kogoś ze względu na jego płeć, kolor skóry czy orientację seksualną. Nie mam w zwyczaju ingerować w życie intymne innych ludzi. Poznałem w życiu kilka osób o orientacji homoseksualnej czy biseksualnej. I wiecie co? Nic. To były i są normalne osoby, które tak samo jak inne chodziły do szkoły, uczyły się, zaczęły pracować, zarabiać czy płacić podatki. Spotykają się z przyjaciółmi, chodzą na imprezy, chorują, przeżywają lepsze i gorsze chwile, cieszą się, płaczą. Są ludźmi. Są naszymi kolegami, koleżankami, przyjaciółmi. Nie raz robiło mi się niedobrze, kiedy słyszałem obrzydliwe komentarze skierowane w ich stronę. Takie za którymi stała prawdziwa nienawiść i nietolerancja. Czasami pukałem się w czoło słysząc brednie o tym, że homoseksualizm to choroba, którą należy leczyć. Nie, to nie choroba. To orientacja seksualna, z którą człowiek się rodzi i z którą pozostanie do końca życia. Nauka udowodniła to jasno już kilkadziesiąt lat temu. Więc ludzie, którzy wyzywają innych tylko ze względu na ich orientację seksualną są obrzydliwi. Osoby, które uważają, że homoseksualizm można "wyleczyć" to nieuki. Natomiast ci, którzy chcą dyskryminować innych obywateli, bo mają inną orientację to zamordyści.

Dlaczego więc napisałem w tytule, że nie popieram ruchów LGBT? Przecież są one powszechnie uważane za organizacje reprezentujące ludzi o innych orientacjach seksualnych. Głównie z dwóch powodów.

1. To wygląda podobnie jak z feminizmem. Napisałem kiedyś tekst "Paradoks feminizmu", w którym w dużym skrócie zwróciłem uwagę na to, że rewolucja zaczęła pożerać własne dzieci. Największe organizacje feministyczne tak bardzo rozpędziły się w nakręcaniu tzw. postępu, aż po latach okazało się, że w ramach tego rewolucyjnego postępu np. do Europy zaczęto wpuszczać masowo w ramach niekontrolowanej imigracji miliony przybyszów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, którzy najbardziej na świecie nienawidzą praw kobiet i raczej lubują się w prawie szariatu. Okazało się również, że na Igrzyskach Olimpijskich mężczyźni udający kobiety mogą w ramach nieuczciwej konkurencji eliminować kobiety z rozgrywek i okradać je z medali. Zwróćcie uwagę, że żadna wielka organizacja feministyczna nie krytykuje tych niebezpiecznych absurdów!

Środowiska LGBT również będą miały coraz większy problem z normalnym funkcjonowaniem w krajach, w których coraz większy wpływ zaczną mieć środowiska imigranckie. Muzułmanie tak jak nienawidzą praw kobiet i zgodnie z islamem traktują je przedmiotowo tak jeszcze bardziej nienawidzą homoseksualistów, których koran nakazuje mordować! Największe organizacje LGBT również popierają masową imigrację z tamtego regionu. Żyjemy w jakieś zbiorowej schizofrenii.

Poza tym nachalna propaganda uprawiana przez ruchy LGBT, która wtrąca się do mediów, szkół czy urzędów w dłuższej perspektywie będzie antagonizować przeciętnego obywatela przeciwko tym środowiskom i radykalizować napięcia społeczne. Normalne osoby homoseksualne czy biseksualne ubierają się normalnie. Mają normalny głos. Jeśli jednak przyjrzymy się paradom równości to zwrócimy uwagę na wulgarny i obelżywy sposób w jaki ubiera się i zachowuje część uczestników. Zwykle ta, która jest prezentowana na pierwszym planie. To nie może być przypadek. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że radykalizujące się napięcia społeczne będą uderzać najczęściej w zwykłych ludzi o innej orientacji, którzy z tym całym cyrkiem nie mają nic wspólnego.

2. Ruchy LGBT walczą o to, żeby pary homoseksualne mogły zawierać związki małżeńskie. Jako wolnościowiec zauważam, że o ile można powiedzieć, że jest to walka o równość i równouprawnienie to z całą pewnością nie jest to dążenie do wolności. Jeśli na prawdę chcemy dążyć w kierunku wolnościowym to najlepiej byłoby zlikwidować instytucję państwowego małżeństwa, czyli ślubów i małżeństw cywilnych i całkowicie sprywatyzować tę dziedzinę życia. Dlaczego osoby, które nie są w żadnym formalnym związku mają być okradane w podatkach i finansować związki innych par? Bezwzględu na to czy mówimy o parach heteroseksualnych czy homoseksualnych. Małżeństwami powinny zajmować się instytucje prywatne w postaci różnych gmin wyznaniowych czy spółek. Wtedy np. Kościół Katolicki udzielałby ślubu wyłącznie parom heteroseksualnym ze względu na swoją doktrynę, a jakieś inne prywatne podmioty udzielałby ślubu również parom homoseksualnym. Upadłby argument, że tak nie można, bo to wszystko odbywa się z naszych pieniędzy.
Jest jeszcze inny aspekt, czyli dziedziczenie. Często środowiska LGBT podają, że pary homoseksualne nie mogą po sobie dziedziczyć. To nie jest prawda, bo jeśli spiszą testamenty, to ta osoba, która przeżyła odziedziczy wszystko po osobie zmarłej. Ale tutaj pojawia się rzeczywiście realny problem. W takim wypadku taka osoba będzie musiała zapłacić wyższy podatek spadkowy. Dlatego jako wolnościowiec popieram likwidację podatku spadkowego, który jest wybitnie niemoralny.
 
Na koniec zwrócę jeszcze uwagę na to, że flaga LGBT nie jest flagą tęczową, bo tęcza posiada siedem kolorów, a flaga LGBT sześć. Taki szczegół 🙂

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA PARTIA ELONA MUSKA

NOWA STRATEGIA BEZPIECZEŃSTWA USA I ZDJĘCIE ROKU

DEBATA PAWŁA LISICKIEGO Z JACKIEM BARTOSIAKIEM