O MASOWEJ IMIGRACJI
Pod koniec lat 80-tych ówczesny przewodniczący Komisji Europejskiej Jacques Delors powiedział, że celem Unii Europejskiej jest wypowiedzenie wojny ekonomicznej Stanom Zjednoczonym. Jestem pewien, że w Ameryce ktoś to usłyszał i doszedł do takiego wniosku - To zanim będziecie zdolni do konkurowania z nami to zrobimy wam taki burdel z imigrantami, że się nie pozbieracie.
W wyniku przeróżnych wojen wywołanych przez USA na Bliskim Wschodzie czy w Afryce Północnej miliony tamtejszej ludności zaczęły masowo przemieszczać się w kierunku Europy w poszukiwaniu lepszego życia. Amerykanie mogli w ten sposób upiec kilka pieczeni na jednym ogniu. Z jednej strony osłabiają UE i wprowadzają jej członków w stan permanentnego chaosu. Z drugiej oczyszczają tereny Bliskiego Wschodu z potencjalnych bojowników walczących z sojusznikiem USA, czyli Izraelem. W kontekście relacji USA-Izrael można powiedzieć, że i wilk syty i owca cała. Amerykanie znaleźli sobie dostęp do kolejnych złóż ropy, a koncerny zbrojeniowe mogły zarobić trochę grosza. Natomiast Izrael mógł złapać trochę oddechu.
Oczywiście
poza geopolityką, którą skrótowo opisałem wyżej drugą przyczyną
problemów Unii Europejskiej z imigrantami jest socjalizm. Imigranci
zamiast normalnie pracować żyją masowo z zasiłków. Europejscy podatnicy
są w coraz większym stopniu okradani w podatkach, żeby utrzymywać
przybyszów z dalekiej krainy. Ewentualnie rządy dodrukowują kolejne
papierki co tylko napędza inflację. Imigranci nie asymilują się przez to
z resztą społeczeństwa, tylko żyją w swoich gettach. I tak z pokolenia
na pokolenie powstają na jednym terytorium dwie odrębne cywilizacje,
które prędzej czy później zaczną się ze sobą ścierać. Dlatego zamiast
ciągle żyć w strachu przed wyimaginowaną wojną z Rosją Europejczycy
powinni bardziej skupić się na problemach wewnętrznych, bo to właśnie
tutaj zaczyna postępować erozja cywilizacji europejskiej.
Komentarze
Prześlij komentarz