GORĄCY LIPIEC
Ostatni tydzień był jak do tej pory najgorętszym okresem amerykańskiej kampanii wyborczej:
- nieudany zamach na Donalda Trumpa
- odroczenie jego spraw karnych
- oficjalne poparcia Trumpa przez Elona Muska
- zaprzysiężenie Donalda Trumpa jako oficjalnego kandydata Partii Republikańskiej na prezydenta Stanów Zjednoczonych i ogłoszenie J.D. Vance kandydatem na wiceprezydenta
- coraz bardziej prawdopodobne odsunięcie Joe Bidena, który najpierw powiedział, że tylko stan zdrowia może powstrzymać go od kandydowania, a za chwilę podobno zachorował na Covid(konwencja Partii Demokratycznej została przeniesiona na 19 sierpnia, więc mają jeszcze dodatkowe kilka tygodni na podmiankę)
To
nie przypadek, że nawet Wołodymyr Zełenski daje sygnały, że wojna
zbliża się ku końcowi i należy rozmawiać z Rosją. Coraz więcej stron
przygotowuje się do bardzo prawdopodobnego zwycięstwa Donalda Trumpa. To
co jeszcze kilka miesięcy temu wydawało się wielu niemożliwe teraz
rozwija się na naszych oczach. Trump jest coraz bliżej Białego Domu, a
wojna na Ukrainie coraz bliższa mety. I oby tak się stało.
Komentarze
Prześlij komentarz