DYCHOTOMIA
Ludzie są fałszywi. Najbardziej szczere są dzieci. Dziecko nie zdaje sobie jeszcze sprawy czym jest poprawność polityczna, normy kulturowe czy żałosne konwenanse. Kiedy idąc z rodzicami przez park widzi po raz kolejny tego samego bezdomnego mówi głośno:
- Mamo, dlaczego ten pan nie mieszka w domu? Czy nie jest głodny?
Dorośli na ogół omijają wzrokiem takie wydarzenia i bez refleksji idą przed siebie żyjąc współczesnym wyścigiem szczurów. Wszystko jest na pokaz. Dzieci chodzą do szkoły na pokaz. Szkoła służy jako przechowalnia oraz hodowla nowej generacji niewolników. Rodzice chodzą do pracy na pokaz. Żyją tylko po to, żeby opłacać zobowiązania finansowe względem swoich panów plus cieszyć się sfiksowanym konsumpcjonizmem. Nieważna jest prawda. Grunt, że dziecko ma nowego smartfona, ma znajomych na facebooku, dodaje zdjęcia na instagramie, robi z siebie pajaca na tik toku i ubiera się wedle najnowszych trendów. Wszystko na pokaz. Wierni chodzą do kościołów na pokaz. Wyborcy chodzą do urn na pokaz. Wielu nawet nie wie kim jest osoba, na którą oddają głos. Ludzie nawet umierają na pokaz. Nieważne jest to kto jakim był człowiekiem. Ważne jest jaki będzie miał nagrobek.
Lubię
uciekać od rzeczywistości czytając fantastykę i oglądając z
natchnieniem świat, który w życiu dzieje się tylko kiedy śnię i jest
wykwitem mojej wyobraźni. Nie uciekam od niej całkowicie. Każdy kto
czytał Stanisława Lema wie o co mi chodzi. Ile aluzji do
społeczno-politycznego życia ludzkiego jest tam zawartych. Jak pięknie
wypunktowana jest negatywna strona naszej natury. Czy J.K. Rowling
tworząc swoje arcydzieła wiedziała, że buduje nie tylko fascynujący
obraz walki dobra ze złem, ale również przedstawia arenę odważnych
działaczy społecznych mierzących się z pełzającym totalitaryzmem?
Literatura wyprzedza życie.
Nicolas Flamel był czarodziejem nieznanego statusu krwi, który był sławnym alchemikiem znanym ze stworzenia Kamienia Filozoficznego. Kamień ten może zamieniać każdy metalowy przedmiot w złoto. Wytwarza się z niego także Eliksir Życia, którego zażywanie może przedłużyć żywot.
Czy czegoś to wam nie przypomina?
"Choć Śmierć szukała trzeciego brata przez wiele lat, nigdzie nie mogła go znaleźć. Dopiero kiedy był w bardzo podeszłym wieku, zdjął z siebie Pelerynę-Niewidkę i dał ją swojemu synowi. Pozdrowił Śmierć jak starego przyjaciela i poszedł za nią z ochotą, i razem, jako równi sobie, odeszli z tego świata." - Baśnie Barda Beedle'a.
Na dole moja ulubiona i najbardziej wzruszająca scena ze wszystkich. Prawdziwa esencja zwrotu akcji, którą zrozumieją w całości tylko ci, którzy przerobili postać Severusa Snape'a.
Był odważny jak Gryffindor
Był lojalny jak Hufflepuff
Był przebiegły jak Slytherin
Był sprytny jak Ravenclaw
Komentarze
Prześlij komentarz