O CO CHODZI W TYCH WYBORACH?

 5 października 2023


Wszystko wskazuje na to, że PiS wygra wybory. Jedyne pytanie brzmi - czy będą w stanie rządzić samodzielnie? Prawdopodobnie nie. Moim realnym celem/marzeniem w nadchodzących miesiącach, a nawet latach jest jak największy burdel i chaos w polskim parlamencie. Najlepiej gdyby wybory odbywały się co kilka miesięcy. Chodzi o to, żeby politycy jak najwięcej zajmowali się sobą i wewnętrznymi potyczkami to może trochę mniej będą skupiać się na nas. Tylko tyle. Cudów nie będzie. Pozostaje nam jedynie liczyć na jakiś mniejszy lub większy paraliż tego państwa i maksymalną kompromitację systemu, w którym żyjemy od 1989 roku. Ten system zarządzany jest przez bandę czworga PiS, PO, SLD i PSL, którzy wymieniają się szyldami czy nazwami, ale de facto są jedną mafią wyzyskującą naród polski od ponad 30 lat. Jak słusznie zauważył Kazik Staszewski w piosence "Cztery pokoje":

 

"Biurokracja od czasu upadku komuny rozrosła się trzykrotnie
Z tą różnicą, że zamiast jednej stanowiska obsadzają cztery partie."
 
Jaka jest różnica między PiS i PO?
Jedni i drudzy są zakompleksionymi gnojkami.
 
Pisowcy swoje kompleksy leczą buńczucznymi hasełkami i udawaniem polskich patriotów. Mieli wstać z kolan, a w rzeczywistości zmienili tylko klęcznik. To zakłamane mendy i oszołomy z biało-czerwoną flagą w ręku i krzyżem w zębach. Na dodatek są najbardziej przesiąkniętą polskim romantyzmem partią w Polsce. Czyli lubują się w czczeniu klęsk i narodowych samobójstw.
 
 
Platformersi z kolei swoje kompleksy leczą w udawaniu nowoczesnych Europejczyków i obsrywaniem wszystkiego co polskie. Są przedstawicielami pokracznie rozumianego kosmopolityzmu, który uważa, że wszystko co zagraniczne(głównie zachodnie) jest lepsze od polskiego. W jednej rzeczy są na pewno lepsi od pisowskich oszołomów. Oni nawet nie specjalnie udają, że zależy im na Polsce. Chcą, żeby Polska była jakimś tam puzzlem w Unii Europejskiej i przynajmniej pod tym względem są uczciwsi od PiS-u.
 
Niezmiernie bawi mnie, kiedy słyszę głupoty, że jak przyjdzie Tusk to wszystko sprzeda i odda w ręce obcych, a PiS przynajmniej dba o to co polskie i jest za suwerennością Polski. To oczywista bzdura. Jarosław Kaczyński negocjował Traktat Lizboński. Lech Kaczyński go podpisał, a większość posłów PiS głosowało za nim w parlamencie. Traktat Lizboński wszedł w życie w 2009 roku i spowodował, że prawo unijne ma PIERWSZEŃSTWO przed prawem polskim. O czym my w ogóle mówimy? W grudniu 2016 roku pisowski rząd podpisał umowę z Ukrainą w sprawie wzajemnej współpracy w dziedzinie obronności. Z tym, że po przeczytaniu tej umowy widać jak na dłoni, że nie chodziło wcale tylko o obronność, ale w rzeczywistości polski rząd zezwolił na podstawie tej umowy na udostępnianie zasobów całego państwa Ukrainie. Więc chodzi także o zasoby socjalne, gospodarcze, medyczne czy edukacyjne. Ten wspaniały propolski i patriotyczny rząd Prawa i Sprawiedliwości. Ale jednak zahaczę na chwilę o obronność. Przecież tajemnicą poliszynela jest to, że rząd pod pretekstem pomagania Ukrainie ROZBROIŁ polska armię i teraz próbują to pudrować zwiększaniem ilości żołnierzy czy zamówieniami sprzętu, który ma przyjść dopiero za kilka lat. Jest to oczywiście absurdalne, bo dzisiejszy żołnierz z karabinem rzucany na drona to odpowiednik żołnierza z szabelką sprzed stu lat rzucanego na czołgi. Widzimy więc, że różnica między PiS-em, a Platformą jest głównie w retoryce. W najważniejszym sprawach dla Polski zachowują się tak samo.
 
Jaką rolę może ogrywać Konfederacja w nowym parlamencie? Chyba tylko rolę buldożera, który będzie mącił, a nawet oszukiwał jedną stronę, że chce się dogadać po czym zostawi ich na lodzie i niech się wszystko wali. Oni jako antysystemowcy powinni grać na skompromitowanie tego systemu. Im w większy kryzys i paraliż wpadnie obecne państwo tym więcej powinny na tym zyskiwać ugrupowania alternatywne. Jeśli oczywiście nie dadzą się kupić. Wyobraźmy sobie, że gramy w bilarda. Czasami jest taki układ kul na stole, że nie jesteśmy w stanie wbić żadnej własnej kuli skutecznie do jednej z łuz. Po prostu układ jest zamknięty. Lepiej jest wtedy rozbić ten układ tracąc ruch, ale zmieniając radykalnie konfigurację wszystkiego na stole. Byłoby dobrze, żeby rzeczywiście Konfederacja uzyskała dwucyfrowy wynik wyborczy. O ile cztery lata temu ich celem było tylko przekroczenie progu wyborczego to teraz ich celem stało się przekroczenie 10%. Z kilkudziesięcioma posłami w sejmie można byłoby sporo namieszać. Szkoda, że dopiero miesiąc przed wyborami zaczęli jako całość uderzać w antyukraińskie nastroje Polaków, bo rekomendowałem im to ponad pół roku temu. Mam nadzieję, że mimo to i tak dostaną co najmniej 10%. Pożyjemy, zobaczymy. Przynajmniej są jedyną realna siłą polityczną w Polsce, która nie licytuje się na przekupowanie Polaków ich własnymi pieniędzmi i od początku protestowali przeciwko szaleństwu covidovemu i bandyckim obostrzeniom. Moja pamięć obejmuje dłuższy okres czasu niż ostatni tydzień. Pamiętam kto się sprawdził w godzinie próby.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA PARTIA ELONA MUSKA

NOWA STRATEGIA BEZPIECZEŃSTWA USA I ZDJĘCIE ROKU

DEBATA PAWŁA LISICKIEGO Z JACKIEM BARTOSIAKIEM