LUDZIE CHCĄ BYĆ NIEWOLNIKAMI

 4 sierpnia 2023


Nie mam siły. Nie potrafię wytłumaczyć ludziom zindoktrynowanym lewacką propagandą, że prywatna działalność jest lepsza od państwowej. Ostatnio miałem "przyjemność" przemęczenia się z osobą, która starała się mi na siłę wytłumaczyć, że szkoły muszą być państwowe, bo inaczej uczyć będą się tylko dzieci najbogatszych. Jest to wierutna bzdura. Nie ma na świecie droższej edukacji niż edukacja państwowa zwana dla zmylenia obywateli publiczną. Mechanizm płacenia jest następujący:

 

Szkoła prywatna:
dyrektor+nauczyciele
 
Szkoła państwowa:
dyrektor+nauczyciele+ministerstwo edukacji
 
Jakim cudem lewackiej propagandzie udało się do tego stopnia zmanipulować ludzi, że ci szczerze wierzą, że:
1+1
jest większe niż
1+1+1
?
Ci ludzie wierzą, że 2>3
 
Cała perfidia polityków polega na tym, że oni po cichu w podatkach zabierają nam nasze pieniądze, a potem głośno krzyczą, że coś nam dają. I nawet osoby, które zdają sobie sprawę, że nie dostają nic za darmo i tak twierdzą, że tak być powinno. Bo jakże inaczej? Ludzie sami mają decydować na co mają w pełni wydawać własne pieniądze? Mają decydować o własnym życiu bez pozwolenia ich właściciela? Rodzice mogliby sami decydować w jakim wieku i do jakiej szkoły posłaliby swoje dzieci? Wtedy należałoby w końcu zadać najlepsze pytanie na świecie. To czy politycy w ogóle są nam do jasnej cholery do czegokolwiek potrzebni?
 
To jest dopiero paradoks. Państwo nie dość, że nas okrada, pasożytuje na nas, żyje wyłącznie z naszej pracy to jeszcze ma czelność wymagać od nas lojalności i posłuszeństwa. Państwo, czyli politycy. Ci sami politycy, na których obywatele na co dzień klną i wymyślają im od ostatnich. Potem grzecznie w dniu wyborczym idą zagłosować znowu na te same mordy, a te mordy dalej ograniczają ich wolność, odbierają im kolejne prawa, bo wirus, bo wojna, bo klimat. A w razie wojny jeszcze zmuszą ich do pełnienia cudownej roli mięsa armatniego tłumacząc to bzdurnym patriotyzmem i "obowiązkiem bronienia ojczyzny". Tej mitycznej ojczyzny, którą Kaczyński, Tusk czy Morawiecki jako pierwsi porzucą oddalając się na bezpieczną za granicę.
 
Aha. Jeszcze wracając do edukacji. Mój dyskutant powiedział, że przecież w systemie państwowym płacących na edukację jest 100% obywateli, a w systemie prywatnym płacą tylko zainteresowani. Tak to prawda. Zapomniał tylko o tym, że te 100% podatników nie opłaca wyłącznie dyrektora i nauczycieli, ale również całą masę urzędników, którzy pełnią rolę pośrednika. Pośrednika, który żyje z rozrastania się po tym systemie niczym biurokratyczna kula śnieżna, która z roku na rok jest coraz większa. Obecnie państwo polskie ogólnie rzecz ujmując zatrudnia aż 1 896 340 osób.
 
Dlaczego w dziedzinie telefonii komórkowych wszystko działa sprawnie i praktycznie każdy ma telefon? Przecież ta dziedzina jest całkowicie sprywatyzowana i według socjalistów, tylko bogatych powinno stać na komórki.
 
Uwaga na sam koniec. Z punktu widzenia ekonomicznego nie ma sensu w obecnym systemie oceniać działalności prywatnych szkół czy szpitali. One nie wyglądałyby tak samo i nie kosztowałby tyle samo w normalnym systemie wolnorynkowym ile kosztują teraz. Teraz mamy monopol państwa, które może sobie okradać swoich klientów bez konsekwencji, a także narzucać swój program prywatnym szkołom. Nie ma wolnej konkurencji, nie ma walki o klienta. Dlatego ceny są zawyżone. Nie z powodu widzimisię przedsiębiorców, ale z powodu nieuczciwej konkurencji ze strony państwa. To tak jakby winą za inflację obarczać właścicieli sklepów, bo przecież to oni sprzedają towary, które są coraz droższe. Przyczyna jednak leży gdzie indziej. Teraz żyjemy w systemie socjalistycznym. Polega on na tym, że dzieci bogatych rodziców uczą się na publicznych uniwersytetach, za które najczęściej płacą rodzice tych biedniejszych dzieci. I to jest właśnie lewacka sprawiedliwość społeczna. Jest dokładnie odwrotnie niż mówią socjaliści. To właśnie największym koncernom i korporacjom opłaca się etatyzm/socjalizm. To najwięksi kapitaliści z reguły stają się największymi przeciwnikami kapitalizmu i wolnego rynku. Dla nich o wiele lepiej jest układać się z państwami, żyć w gospodarce centralnie planowej i w ten sposób niszczyć swoją konkurencję w postaci klasy średniej przepisami narzucanymi przez państwa. Jest to dla nich wygodniejsze niż użeranie się z konkurencją na wolnym rynku. Pokazał to okres covidiozy. To właśnie największe korporacje mocno reklamowały konieczność wprowadzania lockdownów i przestrzegania obostrzeń. Wręcz dotowały poszczególne rządy, żeby te podtrzymywały restrykcje. Doskonale wiedzieli, że one najbardziej uderzą w małych i średnich przedsiębiorców.
 
I do prawdy nie mam pojęcia po jakiego Voldemorta po raz kolejny ja na ten temat się rozpisałem...

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

NOWA PARTIA ELONA MUSKA

NOWA STRATEGIA BEZPIECZEŃSTWA USA I ZDJĘCIE ROKU

DEBATA PAWŁA LISICKIEGO Z JACKIEM BARTOSIAKIEM