DLACZEGO PRZYMUSOWA SŁUŻBA WOJSKOWA JEST ZŁA?
Po pierwsze jest to budowa systemu niewolniczego. Nie widzę większej różnicy między przymusowym koszarowaniem ludzi w danej jednostce wojskowej, a umieszczaniu ich w obozie koncentracyjnym. W jednym i drugim przypadku obywatele stają się niewolnikami. Siedzą uwięzieni za murami i drutami kolczastymi. Są pilnowani przez uzbrojonych strażników. Ubierają się w te same ubrania. Wykonują w tych samych godzinach te same czynności. Jedzą takie same jedzenie. Więzienie, komuna, niewola. Z niczym innym taka sytuacja nie może mi się kojarzyć.
Po drugie jest po prostu nieefektywna. Szczególnie w dzisiejszych czasach. Jak mawia klasyk - z niewolnika nie ma pracownika. Co to za firma, która musi przymuszać ludzi, żeby w niej pracowali? Gdyby była taka cudowna to ludzie sami pchaliby się drzwiami i oknami, żeby tylko być jej częścią. Najsilniejsza armia w historii, czyli armia Stanów Zjednoczonych od dziesiątek lat opiera się na armii zawodowej. Przymusowy pobór dla wszystkich to pomysł popularny w takich ceniących wolność i godność państwach jak Korea Północna czy Chiny. Tak na prawdę nie ma innego żołnierza niż żołnierz zawodowy. "Żołnierz" poborowy to nikt inny jak niewolnik przymuszany przez swojego pana do pełnienia roli mięsa armatniego. Dlaczego napisałem - szczególnie w dzisiejszych czasach - ? Bo mamy XXI wiek, w którym liczy się przede wszystkim jakość, a nie ilość. A jeśli ilość to ilość nowoczesnych sprzętów. Przede wszystkim rakiety, samoloty i drony. Specjalizacja jest ważniejsza od powszechności. Jak wiadomo z fizyki - masa ciągnie w dół.
Po trzecie uczy ludzi uległości wobec opresyjnej władzy. Bardzo bawią mnie komentarze moralnych harcerzyków, którzy mówią, że tylko słabi chłoptasie w rurkach boją się obowiązkowej służby wojskowej. Rzekomo uczy ona samodzielności i niezależności i chłoptaś w rurkach stanie się dzięki niej "prawdziwym mężczyzną". Otóż prymitywne głupki jest dokładnie odwrotnie. Co to za "prawdziwy mężczyzna", który z opuszczoną głową zgadza się, żeby jakiś bandyta w garniturze żyjący na jego koszt urządzał mu życie i robił z niego potencjalne mięso armatnie? Bycie potulnym baranem uległym reżimowi to odwaga i męstwo? Nieźle wam propaganda zryła berety.

Komentarze
Prześlij komentarz